Śpiewnik Pelpliński

Tytuł śpiewnika zwanego pelplińskim w pełnym brzemieniu to: „Zbiór pieśni nabożnych do użytku domowego i kościelnego”. Wydany w roku 1871 zawiera większość skodyfikowanych pieśni polskich. Śpiewnik, którego głównym autorem był kapłan diecezji chełmińskiej ks. Szczepan Keller, jest dziełem zbiorowym. Wydano go staraniem Towarzystwa Świętej Cecylii, które stawiało sobie za cel sanację muzyki kościelnej, w tym pielęgnowanie śpiewu ludowego. W diecezji chełmińskiej tamtego czasu, większość duchownych stanowili Niemcy, podczas gdy wierni używali w modlitwie i śpiewie języka polskiego, rugowanego także ze świątyń.

Struktura

Śpiewnik zawiera 1102-ie pieśni ułożone w następującym porządku: utwory stricte liturgiczne, czyli 42-ie msze oraz pieśni podczas części stałych; nieszpory i hymny nieszporne na poszczególne święta; pieśni roku liturgicznego, świąt i uroczystości; pieśni o Panu Jezusie, w tym o Sercu Jezusowym, o Imieniu Jezus i Przemienieniu Pańskim; o Najświętszej Marii Pannie; o Świętej Rodzinie, o Aniołach, świętych Pańskich i Opatrzności Bożej; pieśni przygodne i tzw. katechizmowe. Kolejne pieśni dotyczą okoliczności życia ludzkiego od narodzin do śmierci, oraz wydarzeń historycznych. Następnie: pokutne, za zmarłych, pogrzebowe i o marnościach światowych. Wreszcie eschatologiczne: o śmierci, sądzie Bożym, niebie, piekle i o wieczności.

Autorzy i datowanie pieśni

Pieśni Śpiewnika Pelplińskiego pochodzą w większości z XVII-tego i XVIII-tego wieku. Niektóre teksty są znacznie starsze, średniowieczne i renesansowe. Część pochodzi od ludu, tym samym autorzy pozostają anonimowi. Ustaliłem jednak autorstwo kilku pieśni rozdziału eschatologicznego. Niektóre wywodzą się z większych poetyckich całości, np. pieśń VII o śmierci („Śmierć okrutna, śmierć straszliwa”) to tłumaczenie fragmentu „Quattuor hominis ultima”, poetyckiego moralitetu autorstwa jezuitów Mateusza Radera i Jana Niesiusa, wydanego w 1629 roku w Monachium. Pieśń jest fragmentem „Śmiertelnego zawodzenia”, pierwszej części dzieła, której mottem jest cytat z Eklezjastyka 41: „o śmierci, jakże przykra jest pamięć o tobie”. Rozpoczynający część o rzeczach ostatecznych utwór, zamieszczony przed pieśniami o śmierci, to fragment wiersza Jakuba Teodora Trembeckiego „Zegar bojaźni Bożej”. Pieśń dziesiątą o śmierci zamieszczono w śpiewniku w „starszym” i „młodszym układzie”. Jest to wariant piętnastowiecznej „Skargi umierającego”, będącej prawdopodobnie przekładem jeszcze starszego czeskiego wiersza. Przekazane przez śpiewnik wersje różnią się nieco od pierwotnej, co bierze się z przekazu ustnego praktykowanego wśród gminu. Pieśń I o piekle („Słuchaj, grzeszniku, nakłoń ucha swego”) to fragment „Przeraźliwego echa trąby ostatecznej” Klemensa Bolesławiusza. Z kolei pieśń IV o śmierci pochodzi6 prawdopodobnie z „Refleksji duchowych” Karola Mikołaja Juniewicza. Pieśń X o Sądzie „Nie próżność Boga, grzeszniku znieważał”, oraz II pogrzebowa o incipicie „Zmarły człowiecze, z tobą się żegnamy” to wiersze z „Pieśni nabożnych” Franciszka Karpińskiego. W Śpiewniku Pelplińskim zamieszczono większość tego zbioru. Pieśni przeznaczone były do użytku kościelnego, o czym pisze autor w liście do swego przyjaciela Michała Poczobuta, rektora Akademii Wileńskiej: „Za wiersze przysłane dziękuję; przyłączam moje pieśni dla pospólstwa, które tu zrobiłem i śpiewać je wkrótce w kościele będą”. Dalej czytamy: „Przeto zdałoby się, chcąc połączyć nabożeństwa nasze z pożytkiem, ażeby młodzież krajowa zamiast niektórych marnie poskładanych pieśni naszych, na codziennych nabożeństwach wybrane psalmy Dawidowe śpiewała; tym sposobem nie tylko by się do szanowania wielkiego Boga pobudzała, ale razem od dzieciństwa uczyłaby się wyrazów mocnych i wysokich, które by do dalszej wymowy prawdziwą drogę uściełały”. Pieśń I o niebie „W niebie szczere rozkosze, a do tego wieczne” to fragment trenu XIX-tego Jana Kochanowskiego, którego utwory wykorzystano także w innych częściach śpiewnika.

Użytkownicy

Do reformy soboru watykańskiego II śpiewnik ów używany był przez wiernych wywodzących się ze wszystkich warstw społecznych. Cieszył się dużą popularnością wśród gminu, o czym świadczą liczne wznowienia w kraju i na obczyźnie (np. Filadelfia 1902 i Chicago 1905). O jego żywotności świadczy także fakt, że do dziś dnia używa się go w diecezjach północno – wschodniej Polski. Starsze pokolenie wiernych czuwając w Wielkim Tygodniu, oraz przy zmarłych używają tegoż śpiewnika, lub odpisów. Zwyczaj ów przenieśli do swoich nowych siedzib przesiedleńcy na tzw. ziemie odzyskane.

Pieśni jako wyraz teologii polskiej

Wydaje się, że żaden z dawnych, polskich autorów dzieł stricte teologicznych nie zapisał się w zbiorowej pamięci. Można zaryzykować twierdzenie, że wielkimi, naszymi teologami byli Jan Kochanowski, Mikołaj Sęp Szarzyński, Adam Mickiewicz, czy Franciszek Karpiński. Lektura strof mickiewiczowskich skłania do refleksji, że rodziły się one w aurze dewocyjnej literatury przełomu XVIII i XIX wieku czerpiąc także z pobożności i obrzędowości ludowej. Śpiewniki wileńskie tamtego czasu posługują się stylistyką, którą odnajdujemy w dziele Wieszcza. Czy istnieje specyficzne polska myśl teologiczna? Specyficznie polskie jest przede wszystkim umiłowanie wolności, odwagi i honoru. Duchowość polska jednoczy miłość Boga i Ojczyzny, co rodzi przekonanie o wyjątkowej roli Polski w dziejach Kościoła i świata. Świadectwem powyższego jest skarbiec polskich pieśni nabożnych. W dobie analfabetyzmu były one źródłem wiedzy teologicznej, za ich pośrednictwem poznawano także historię biblijną. Pisane przez nadwornych poetów i duchownych trafiały do ludu, który przyjmował je za swoje. Świadczy to nie tylko o geniuszu autorów, lecz o zdolności wiernych do przyjmowania niełatwych teologicznych treści. Pieśni śpiewnika pelplińskiego są świadectwem teologii żywej, a jednocześnie wyrazem polskiej kultury.

autor tekstu: Adam Strug